Miłość może powodować rozrost nerwów, o ile nie damy jej czasu więcej niż rok, mówi Wikipedia. Ostatnie badania wykazały że koncentracja czynnika rozrostu nerwów (nerve growth factor, NGF) w osoczu krwi jest znacząco wyższa u osób które pozostają w romatycznym związku z inną osobą przez mniej niż 12 miesięcy.

 

Read this in English

 

 

Encyklopedyczna maniera łączy miłość z serodiagnozą: NGF może podnieść nasze poziomy wazopresyny, kortyzolu, oraz hormonu adrenokortykotropowego, takowoż zbijając cukry i posyłając nas po cukierka. Dla efektu maksymalnego, romantyczny afekt może być dozowany samodzielnie, tak często jak metabolicznie pożądane, a jedynym „doktorskim wskazaniem” jest by owo kochanie zmieniać przynajmniej raz w roku:

 

U osób które utrzymywały długotrwały romatyczny związek przez ponad 12 miesięcy, poziom NGF w osoczu był znacznie niży, niż u tych którzy nie byli w związku romatycznym w ogóle.

 

Wynikałoby to z interakcji jak w cyklu, czynnika rozrostu nerwów oraz hormonu adrenokrotyktropowego, podtrzymującej „uczucie zakochania”, ale to tylko na jakiś czas: kortyzol ma działanie tłumiące na ekspresję NGF w korze mózgowej, dodaje owo źródło.

 

Nie tylko powyższe nasuwa wątpliwość, czy romantyczny styl życia pozwalałby na przyjemnie wspomnienia. Ponieważ NGF moduluje plastyczność nerwów, neurogenezę, oraz wypuszczanie aksonów, powstają trwałe wspomnienia kojarzące ukochanych oraz odczucie miłości w czasie przebiegu tego cyklu, mówi Wikipedia.

 

Dla jasności, rozpracujmy sobie termin „adreno-corticotropic”. Brytyjskie słówko „adrenaline” oznacza to samo, co epinefryna.

 

Epinefryna właśnie jest podejrzaną w „zgonach voodo”. Owe „psychogeniczne” czy „psychosomatyczne” śmierci odnotowano niezależnie od kultury, georgrafii, w obozach, koncentracyjnych i jenieckich. Wymienia się nadczynność nadnerczy (adrenal hyperactivity) jako jeden z czynników. Nadczynność ta może pojawić się wraz z urazami.

 

W tworzeniu wspomnień, epinefryna nie miałaby miłości za najbliższe skojarzenie: Epinefryna może też mieć rolę w podnoszeniu pobudzenia oraz wspomnieniach lękowych, przy pewnych stanach patologicznych włącznie z zespołem pourazowym, możemy przeczytać w Wikipedii.

 

Pomyślmy, czym jest miłość. Każdy będzie mieć swoje wnioski, ja mogę jedynie przedstawić moją pojęciowość. Miłość nie jest strachem. Nie ma tu żadnego „mechanizmu” atak-ucieczka, czy miłość-lęk. Gdybym się niepokoiła, to możliwością zniszczenia lub utraty obiektu uczuć. Miłość musi być harmonijna. Miłość musi być sprawą dla mojego umysłu. Miłość musi być przyjemnością, dla pożądanego trwania. Stres czy inne niesprzyjające doświadczenie nie jest w stanie zmienić kogo bądź co kocham, oczywiście z wyjątkiem sytuacji, gdy osoba na której mi zależy stałaby się mi szkodliwą. Miłość to długotrwałe emocjonalne i intelektualne przywiązanie pociągające za sobą aktywne zainteresowanie, bez jakiegokolwiek aspektu agresywnego.

 

Kocham język. Zaczęłam moje lingwistyczne zainteresowanie zanim poszłam do szkoły. Nie ma osoby, rzeczy, sprawy, czy kwestii którą miałabym za ważniejszą od moich umiejętności językowych. Mała syrenka to bardzo smutna ale na szczęście tylko opowieść, której morałem może być, że bez języka nie ma i miłości ogółem. No i właśnie, nigdy nie potrzebowałam i nigdy nie miałabym jak potrzebować stresu, dla języka.

 

W osiąganiu neuronalych synergizmów, osobowa kongruencja ważyłaby na budowie pamięci, jak jej pracy. Dalej, naturalne neuronalne substancje i napięcie operują na wartościach minimalnych. Już drobne zakłócenia wewnętrznego chemicznego czy elektrycznego ekwilibrium mogą szkodzić pamięci i innym funkcjom kognitywnym, w sumie odmawiając ważności koncepcjom bodziec-reakcja, dla języka. Zapraszam do mojej psycholingwistycznej pracy.

 

Dla umiłowania dobrych nerwów, Wikipedia na szczęście ma wzmiankę o ćwiczeniach fizycznych. 🙂

 

Read this in English

 

Reklamy

Zapraszam do komentowania

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s